Case study: tymczasowe aresztowanie zmienione na poręczenie majątkowe i środki wolnościowe na skutek zażalenia obrońcy
W jednej z prowadzonych przez nas spraw wobec podejrzanego stosowane było tymczasowe aresztowanie w postępowaniu dotyczącym m.in. zarzutu z art. 286 § 1 k.k.
Sąd Okręgowy zdecydował o dalszym przedłużeniu tymczasowego aresztowania. Obrona nie zgodziła się z tym rozstrzygnięciem i złożyła zażalenie, wskazując przede wszystkim, że na aktualnym etapie postępowania dalsza izolacja podejrzanego nie jest już konieczna, a prawidłowy tok sprawy może zostać zabezpieczony za pomocą środków wolnościowych.
Sąd Apelacyjny uwzględnił argumentację obrony i zmienił zaskarżone postanowienie. Tymczasowe aresztowanie zostało zastąpione poręczeniem majątkowym w wysokości 30.000 zł, dozorem Policji oraz zakazem opuszczania kraju połączonym z zatrzymaniem paszportu.
Co przekonało Sąd do zmiany tymczasowego aresztowania?
Istotne było przede wszystkim to, że sprawa znajdowała się już na takim etapie, na którym znaczna część materiału dowodowego została zgromadzona i zabezpieczona.
Przesłuchano świadków, zabezpieczono dokumentację, urządzenia elektroniczne, informacje bankowe i telekomunikacyjne oraz inne istotne dowody.
Pozostałe do wykonania czynności miały w dużej części charakter analityczny, techniczny albo związany z oceną już zgromadzonego materiału.
W konsekwencji realna możliwość wpływania przez podejrzanego na dalszy tok postępowania była znacznie mniejsza niż na jego wcześniejszym etapie.
Sąd Apelacyjny zwrócił również uwagę, że sama hipotetyczna możliwość utrudniania postępowania nie może uzasadniać utrzymywania najdalej idącego środka zapobiegawczego bez rozważenia, czy ten sam cel można osiągnąć za pomocą środków mniej dolegliwych.
Obawa matactwa może słabnąć wraz z postępem sprawy
Na wcześniejszym etapie postępowania charakter sprawy, liczba osób uczestniczących w zdarzeniach oraz relacje między nimi uzasadniały bardziej rygorystyczne zabezpieczenie postępowania.
Z czasem sytuacja jednak uległa zmianie.
Po zabezpieczeniu najważniejszych dowodów i wykonaniu kluczowych czynności procesowych znaczenie obawy bezprawnego wpływania na świadków czy inne źródła dowodowe uległo osłabieniu.
To bardzo istotna kwestia w sprawach aresztowych.
Przesłanki, które mogły uzasadniać tymczasowe aresztowanie na początku postępowania, nie muszą automatycznie uzasadniać jego stosowania kilka miesięcy później.
Sąd powinien każdorazowo oceniać aktualną sytuację procesową, a nie wyłącznie powtarzać argumenty, które były aktualne przy pierwszym zastosowaniu aresztu.
Surowa kara nie oznacza automatycznie konieczności dalszego aresztowania
Sąd uwzględnił również wagę zarzutów i możliwość wymierzenia podejrzanemu surowej kary.
Jednocześnie podkreślono, że sama ta okoliczność nie prowadzi automatycznie do wniosku, że tylko dalsze pozbawienie wolności może zabezpieczyć prawidłowy tok postępowania.
Konieczne jest każdorazowe ustalenie, czy istniejące ryzyka nadal mają takie natężenie, że wymagają stosowania środka izolacyjnego.
W tej sprawie Sąd uznał, że dalsza izolacja nie była już konieczna, a wystarczające będzie zastosowanie kilku środków wolnościowych jednocześnie.
Poręczenie majątkowe 30.000 zł zamiast dalszego aresztu
Sąd zastosował tzw. areszt warunkowy.
Oznaczało to, że tymczasowe aresztowanie miało zostać zmienione z chwilą wpłacenia poręczenia majątkowego w kwocie 30.000 zł.
Po wpłacie poręczenia wobec podejrzanego zastosowano dodatkowo:
dozór Policji z obowiązkiem zgłaszania się dwa razy w tygodniu,
zakaz opuszczania kraju,
zatrzymanie paszportu.
Łączne zastosowanie tych środków zostało uznane za wystarczające do zabezpieczenia dalszego toku postępowania.
Dlaczego zażalenie obrońcy miało znaczenie?
Sąd I instancji zdecydował o dalszym przedłużeniu tymczasowego aresztowania.
Dopiero po wniesieniu zażalenia przez obrońcę karnego od sprawa została ponownie oceniona przez Sąd Apelacyjny.
Obrona wskazywała przede wszystkim na:
zmniejszenie ryzyka matactwa,
zaawansowany etap postępowania,
zabezpieczenie znacznej części materiału dowodowego,
możliwość zastosowania środków nieizolacyjnych,
zasadę minimalizacji stosowania tymczasowego aresztowania.
Argumentacja okazała się skuteczna.
Sąd Apelacyjny zmienił wcześniejszą decyzję i umożliwił podejrzanemu opuszczenie aresztu po wpłaceniu poręczenia majątkowego.
Co pokazuje ta sprawa?
Przede wszystkim to, że przedłużenie tymczasowego aresztowania przez Sąd pierwszej instancji nie musi oznaczać, że dalsza izolacja jest przesądzona.
Wraz z postępem sprawy może zmniejszać się znaczenie przesłanek, które wcześniej uzasadniały areszt.
Jeżeli zasadnicza część dowodów została już zabezpieczona, świadkowie zostali przesłuchani, a dalsze czynności nie dają podejrzanemu realnej możliwości wpływania na materiał dowodowy, może pojawić się przestrzeń do skutecznego żądania zastosowania środków wolnościowych.
Każda sprawa wymaga jednak odrębnej analizy, a opisany wynik nie oznacza, że podobne rozstrzygnięcie będzie możliwe w każdej sprawie.











