Uchylenie tymczasowego aresztowania po zażaleniu obrońcy – zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej
Poważny zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej nie oznacza automatycznie, że podejrzany musi pozostawać w tymczasowym aresztowaniu.
Pokazuje to jedna ze spraw prowadzonych przez naszą kancelarię przed Sądem Apelacyjnym we Wrocławiu.
Klient był podejrzany m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej z art. 258 § 1 k.k. oraz poważne przestępstwo narkotykowe.
Sąd Okręgowy zdecydował o dalszym stosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania.
Obrońca zaskarżył tę decyzję, kwestionując zarówno podstawy dalszej izolacji klienta, jak i ocenę materiału dowodowego przedstawionego przez prokuratora.
Zażalenie okazało się zasadne.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zmienił postanowienie Sądu Okręgowego i uchylił tymczasowe aresztowanie.
Co szczególnie istotne:
Sąd nie zastosował wobec podejrzanego w zamian żadnego innego środka zapobiegawczego.
Klient odzyskał więc wolność bez dozoru Policji, poręczenia majątkowego czy innych środków wolnościowych.
Zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i przestępstwa narkotykowego
Sytuacja procesowa klienta była poważna.
Prokuratura zarzucała mu popełnienie przestępstwa z art. 258 § 1 k.k., a więc udział w zorganizowanej grupie przestępczej, oraz czynu z art. 56 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 k.k. i art. 65 § 1 k.k.
W tego rodzaju postępowaniach organy ścigania często wskazują na zagrożenie surową karą, możliwość matactwa czy obawę ucieczki jako argumenty przemawiające za dalszą izolacją podejrzanego.
Sam ciężar zarzutów nie może jednak zastąpić konkretnych dowodów i rzeczywistych przesłanek stosowania tymczasowego aresztowania.
Właśnie na tym skoncentrowana została argumentacja obrony.
Zażalenie obrońcy na przedłużenie tymczasowego aresztowania
Obrońca zaskarżył w całości postanowienie Sądu Okręgowego o przedłużeniu aresztu.
W zażaleniu zakwestionowano m.in.:
– uznanie tymczasowego aresztowania za jedyny środek mogący zabezpieczyć postępowanie,
– niewystarczające wyjaśnienie, dlaczego nie można zastosować środków wolnościowych,
– dalsze stosowanie aresztu pomimo okoliczności przemawiających za jego uchyleniem,
– przyjęcie istnienia realnej obawy bezprawnego wpływania na postępowanie,
– oraz powoływanie się na grożącą surową karę bez odpowiedniego oparcia tej oceny w zgromadzonym materiale dowodowym.
Obrona zakwestionowała również siłę materiału dowodowego mającego uprawdopodobnić popełnienie zarzucanych klientowi czynów.
Ten ostatni element okazał się szczególnie istotny.
Obciążające wyjaśnienia współpodejrzanego to nie koniec sprawy
Jednym z kluczowych dowodów przeciwko klientowi były wyjaśnienia innego podejrzanego, który obciążał go w swoich depozycjach.
W sprawach dotyczących zorganizowanych grup przestępczych takie dowody mają często bardzo duże znaczenie.
Nie oznacza to jednak, że samo wskazanie określonej osoby przez współpodejrzanego automatycznie uzasadnia jej dalsze pozbawienie wolności.
Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę na fundamentalną kwestię:
decyzja o przedłużeniu tymczasowego aresztowania może opierać się na dowodach ujawnionych podejrzanemu i jego obrońcy oraz prawidłowo przedstawionych we wniosku prokuratora.
Sąd przeanalizował więc to, jakie konkretnie dowody prokurator rzeczywiście przedstawił na poparcie zarzutów.
W odniesieniu do jednego z zarzutów zasadnicze znaczenie miały właśnie wyjaśnienia współpodejrzanego.
Sąd Apelacyjny uznał, że materiał przedstawiony przez prokuratora nie pozwalał na przyjęcie wymaganego stopnia prawdopodobieństwa, że klient dopuścił się zarzucanego mu udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
To niezwykle ważny element tej sprawy.
Obrona nie ograniczyła się do argumentu „klient nie będzie utrudniał postępowania”. Zakwestionowana została również sama podstawa dowodowa dalszego stosowania środka zapobiegawczego.
Tymczasowe aresztowanie wymaga wysokiego stopnia prawdopodobieństwa popełnienia czynu
Sąd Apelacyjny przypomniał, że stosowanie środka zapobiegawczego wymaga wykazania odpowiednio wysokiego prawdopodobieństwa popełnienia zarzucanego czynu.
Ma to szczególne znaczenie w przypadku tymczasowego aresztowania.
Podejrzany na tym etapie postępowania korzysta przecież z domniemania niewinności, a zastosowanie aresztu oznacza pozbawienie wolności osoby, która nie została prawomocnie skazana.
Dlatego ciężar zarzutu nie może zastąpić prawidłowej analizy dowodów.
W tej sprawie Sąd Apelacyjny uznał ocenę dotyczącą udziału klienta w zorganizowanej grupie przestępczej za dowolną.
To miało zasadnicze znaczenie dla dalszego stosowania aresztu.
Sama groźba surowej kary nie wystarczyła
Kolejnym elementem argumentacji dotyczącej tymczasowego aresztowania była grożąca podejrzanemu surowa kara.
Sąd Apelacyjny zwrócił jednak uwagę, że wraz z trwaniem postępowania sama surowość potencjalnej kary nie może bez końca stanowić wystarczającego uzasadnienia dla izolacji podejrzanego.
Im dłużej trwa tymczasowe aresztowanie, tym większego znaczenia nabiera konieczność wykazania konkretnych i aktualnych okoliczności przemawiających za dalszym pozbawieniem wolności.
Sąd odwołał się w tym zakresie również do standardu wynikającego z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Dalszy areszt musi pozostawać proporcjonalny do rzeczywistego zagrożenia dla prawidłowego toku postępowania.
Prokurator nie wykazał realnej obawy ucieczki
Sąd Okręgowy przyjął również istnienie obawy ucieczki lub ukrywania się podejrzanego.
Obrona zakwestionowała tę ocenę.
Sąd Apelacyjny podzielił argumentację, wskazując, że prokurator nie przedstawił konkretnej okoliczności wskazującej, że klient rzeczywiście zamierza uciec lub ukrywać się przed organami ścigania.
Szczególne znaczenie miała rzeczywista sytuacja życiowa podejrzanego.
Klient:
posiadał rodzinę,
pracował zarobkowo,
utrzymywał rodzinę,
miał miejsce zamieszkania i funkcjonował w swoim dotychczasowym środowisku.
Sąd zwrócił uwagę, że należało realnie rozważyć, czy perspektywa odpowiedzialności karnej rzeczywiście uzasadnia założenie, że podejrzany porzuci rodzinę, miejsce zamieszkania, dotychczasowe środowisko oraz źródło utrzymania.
Nie można było przyjąć takiej obawy wyłącznie dlatego, że przedstawiono mu poważne zarzuty.
Nie wykazano również obawy matactwa
Podobnie oceniona została argumentacja dotycząca możliwości bezprawnego wpływania przez klienta na postępowanie.
Sąd Apelacyjny podkreślił zasadę „odpowiadania z wolnej stopy”.
Ograniczenie albo pozbawienie wolności przed prawomocnym skazaniem powinno mieć charakter wyjątkowy i służyć rzeczywistej ochronie prawidłowego toku postępowania.
Nie wystarczy abstrakcyjne stwierdzenie, że skoro sprawa jest poważna, podejrzany może wpływać na świadków albo innych podejrzanych.
Musi istnieć realna, rzeczywista i obiektywna obawa takiego zachowania.
W tej sprawie ani prokurator, ani Sąd I instancji nie wskazali dowodów świadczących o tym, że klient podejmował wcześniej działania zmierzające do zakłócenia postępowania.
Co więcej, postępowanie przygotowawcze trwało już wcześniej, zanim klientowi przedstawiono zarzuty.
Sąd zwrócił uwagę, że nie wykazano, aby w tym okresie podejmował jakiekolwiek czynności destrukcyjnie wpływające na prawidłowy tok postępowania.
Obawa matactwa miała więc charakter hipotetyczny, a nie rzeczywisty.
Sąd Apelacyjny uchylił tymczasowe aresztowanie
19 marca 2020 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, II Wydział Karny, rozpoznał zażalenie wniesione przez obrońcę.
Sąd uznał zażalenie za zasadne i zmienił postanowienie Sądu Okręgowego poprzez uchylenie tymczasowego aresztowania.
Dla klienta oznaczało to odzyskanie wolności.
Ale rezultat tej sprawy był jeszcze korzystniejszy.
Bez poręczenia i bez dozoru – Sąd nie zastosował żadnego środka zapobiegawczego
To właśnie ten element uważamy za szczególnie istotny.
W zażaleniu obrona – na wypadek uznania, że zabezpieczenie postępowania nadal jest konieczne – wnosiła o zastąpienie aresztu wolnościowymi środkami zapobiegawczymi w postaci poręczenia majątkowego i dozoru Policji.
Sąd Apelacyjny poszedł jednak dalej.
Uchylił tymczasowe aresztowanie bez zastępowania go poręczeniem majątkowym, dozorem Policji ani innym środkiem zapobiegawczym.
W praktyce oznaczało to, że Sąd nie tylko uznał dalszą izolację klienta za nieuzasadnioną.
Uznał również, że w ustalonych okolicznościach brak jest potrzeby dalszego ograniczania jego wolności za pomocą łagodniejszych środków zapobiegawczych.
Jaką rolę odegrał obrońca?
Ta sprawa dobrze pokazuje, że skuteczne zażalenie na tymczasowe aresztowanie nie powinno sprowadzać się wyłącznie do twierdzenia, że areszt trwa już długo.
Obrona zaatakowała sprawę na kilku poziomach jednocześnie:
zakwestionowała stopień uprawdopodobnienia zarzutów,
poddała analizie dowód w postaci obciążających wyjaśnień współpodejrzanego,
zakwestionowała realność obawy ucieczki,
wykazała brak konkretnych podstaw do przyjęcia matactwa,
wskazała na sytuację rodzinną i zawodową klienta,
zakwestionowała automatyczne wyprowadzanie przesłanek aresztu z samej wagi zarzutów i grożącej kary,
oraz podniosła zasadę proporcjonalności dalszego pozbawienia wolności.
Sąd Apelacyjny podzielił zasadnicze elementy tej argumentacji i uchylił tymczasowe aresztowanie.
Rezultat sprawy
✓ zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej z art. 258 § 1 k.k.
✓ poważny zarzut dotyczący przestępstwa narkotykowego
✓ klient pozostawał tymczasowo aresztowany
✓ obrońca zaskarżył postanowienie o dalszym stosowaniu aresztu
✓ Sąd Apelacyjny uznał zażalenie za zasadne
✓ zakwestionowana została m.in. podstawa dowodowa zarzutu udziału w grupie
✓ Sąd nie stwierdził realnej obawy ucieczki ani matactwa
✓ tymczasowe aresztowanie zostało uchylone
✓ klient odzyskał wolność
✓ Sąd nie zastosował poręczenia majątkowego
✓ Sąd nie zastosował dozoru Policji
✓ klient wyszedł na wolność bez zastosowania innego środka zapobiegawczego










